Czerwiec 2026


Czerwiec zaczął się bardzo wysoką temperatura otoczenia. Dziewczyny były zachwycone, że mogły wreszcie rozpocząć sezon basenowy. Zresztą ja także, no bo kto nie lubi pływać i moczyć się w baseniku. Nawet nasza psinka nie omieszkała zanurzyć się w kąpieli wodnej.



Przy takich upałach to należy zadbać o odpowiednie nawodnienie. Naszym hiciorem jest arbuz z lodówki zblendowany z kostkami lodu i cytryną. Mega ochłodzenie na te bardzo gorące dni. Wychodzi jak slushy.
Zakończenie roku szkolnego odbyło się z przytupem. Udało mi się zabukować bilety na koncert Sanah na stadionach. Mimo wielkiej duchoty i perypetiach z dojazdem ( zawsze jest problem!) to było mega warto!!!!
Dziewczynki przeszczęśliwe. Śpiewały do każdego utworu. Sara pierwszy raz widziała tyle osób na stadionie, a dzięki implantowi ślimakowemu mogła też usłyszeć . Koncert trwał 3 godziny i naprawdę był cudowny. W powrocie do domu zasnęły ze zmęczenia i gorąca. Na następny dzień muzyka Sanah dźwięczała od rana w głośnikach i na ustach moich gwiazd.


Obowiązkowo musiałyśmy być ubrane na biało i mieć wianki na głowie.











Odwiedziła nas nasza pani fotograf  i zrobiła nam prześliczną sesję zdjęciową. Niedługo będzie jak dwa lata funkcjonuje Centrum Zdrowia.


No i oczywiście miesiąc czerwiec to nie tylko Dzień Dziecka, koniec roku , ale także Dzień Taty. Odkąd pojawiły się w naszej rodzince dzieci , zawsze pamiętamy o takich dniach. Mimo , że nie ma z nami już Miśka ciałem, to pamiętamy, czujemy i kochamy. Nie mogło Go zabraknąć na wspólnej fotce z tatą. Dobrze , że jest AI . Dzięki tej technologii człowiek może stworzyć swoje marzenia. Były prezenty, tiramisu truskawkowe od synka, sernik z truskawkami na zimno od panienek oraz pełno buziaków i uścisków. Pielęgnujmy i celebrujmy te nasze drobne chwile. To one budują więź, miłość, poczucie przynależności, spokój, tradycje i tworzą te magiczne momenty, które mam nadzieję, że zostaną nie  tylko z rodzicami, ale przede wszystkim z naszym młodym pokoleniem.





Czerwiec to już dla mnie początek wakacji. To przede wszystkim lato. W tym roku maj nie rozpieszczał nas pogodą. W tym roku czerwiec rozpoczęliśmy rejsem statkiem po Morzu Śródziemnym. Więc lato weszło nam na bogato. Tyle miejsc zwiedziliśmy dzięki tego typu możliwości podróżowania. Po powrocie do realiów naszych, pogoda  zrobiła się istnie południowa. Od razu inaczej człowiek patrzy na świat. Witamina D3 sama się uaktywnia i daje moc na cały dzień. Po prostu chce się żyć. Początek naszej letniej przygody to również spotkanie w motylarnii z egzotycznymi okazami. Mogłyśmy zobaczyć jak przeistacza się motyl, nakarmić go i poczuć ich magię.
Zrobiliśmy sobie również prezent w postaci przepysznych rolek z Sushi Mango w Lubinie. Na początku tylko ja delektowałam się tymi smakami. Z czasem dołączyć do nich mój mąż. Teraz to i dziewczyny wbijają zęby w te pyszności. Już nie jestem sama. Teraz trzeba walczyć o każdy kęs. HEHEHEHE.





Po powrocie z wakacji marzeń koleżanki zaprosiły mnie na wieczór z owocami morza i degustacja wina. Oj jakie to wszystko było pyszne. Nawet mój czerwony nos od kataru ( zmiana klimatu plus klimatyzacja dały o sobie znać) nie popsuł mi wieczoru. Co jakiś czas w naszym mieście organizowane są kolacje z dodatkiem win. Panowie przedstawiają nam wina w doborowym towarzystwie przysmaków pasujących smakowo do ich wytrawności.



Mała niespodzianka na nas czekała po powrocie z rejsu. Pogoda jaka była w Polsce to każdy wie- zimno, mokro, pochmurno. Moje warzywka zarosły masakrycznie. Pomidory poszły w liście. Wszędzie chwasty. No nic - trzeba zabrać się do porządków.



Udało mi się dostać na konferencję dotyczącą leczenia ran w Zielonej Górze. Merytorycznie i praktycznie mega przygotowane. Chcemy więcej!


Oczywiście musiałam jeszcze odbębnić zajęcia na specjalizacji. To już moje ostatnie spotkania. W czerwcu jeszcze jeden zjazd i we wrześniu ostatni. Czyżby to był koniec mojej edukacji? Myślę, że nie. Poszukamy coś nowego.
A widzicie ile to moje dziecko zjada?  Mamy taką ulubioną knajpkę gdzie cała moja trójka chętnie przyjeżdża na obiadki. Dużo, smacznie, świeżo, szybko. Nawet wybredne brzuszki chętnie posmakują domowej kuchni pani Małgosi.


 Czerwiec to mega dużo wizyt kontrolnych moich pociech. Od szpitala do szpitala, a to jeszcze nie koniec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czerwiec 2026

Czerwiec zaczął się bardzo wysoką temperatura otoczenia. Dziewczyny były zachwycone, że mogły wreszcie rozpocząć sezon basenowy. Zresztą ja ...