Świąteczny zamek Książ

Już parę razy chciałam pojechać do Zamku Książ na świąteczną wystawę. Jednak nie było okazji, zawsze coś nam wypadło. W tym roku udało się . Najbardziej zaskoczona i zadowolona była młodsza latorośl. To jej ulubione postaci przywitały na wejściu do zamku: Elza i Olaf. 


Spacerowaliśmy po korytarzach spotykając różne postacie z bajek. Oczywiście najwięcej było księżniczek z filmów Walta Disneya . Jednak i mój przyjaciel do mnie podszedł - Stich. Bardzo lubię tego gagatka, nie wiem jak wy. Też lubicie jeszcze oglądać bajki? Ja to jestem duże dziecko. Czasami się cieszę , że moje dziewczyny są tak młode bo mogę korzystać z dobrodziejstw dzieciństwa. Jednak czasami bierze górę już zmęczenie materiału. 


Na wejściu dostaliśmy kartkę , na której były zaznaczone punkty gdzie dzieci miały odnaleźć zagadkę i ją rozwiązać. Oprócz tego mieliśmy głośniczki, gdzie pan opowiadał historie zamku.




Prawie co roku przyjeżdżamy do zamku na święto kwiatów 1-3 maja. Co roku jest przepięknie, bogato w kwiaty, nowe aranżacje. Tym razem obejrzeliśmy instalacje zimowe, bożonarodzeniowe. Zrobiły na nas mega wrażenie. To jeszcze bardziej podkręciło moją chęć do świątecznego klimatu.





W tym roku byłam bardzo grzeczna Święty Mikołaju - poproszę o  prezent.



















Czas spędzony w tak cudownym miejscu wspólnie ze swoją rodzinką - to najlepszy prezent jaki mogłabym sobie życzyć w tym roku. Bo to liczy się najbardziej na świecie. Czas , który ucieka nieubłagalnie. Cieszmy się każdą chwilą i obecnością naszych bliskich.








 A na koniec ja- czyli królowa jest tylko jedna!!!!

Wesołych Świąt:))

Grudzień 2025


Grudzień obfitował w wiele wspaniałych momentów. Oczywiście kolorowe lampki, które są wszechobecne wniosły do mojego życia dużo radości, melancholii i spokoju. No nic nie poradzę ,że kocham ten okres. Jest po prostu magiczny.

Jestem z siebie bardzo zadowolona bo udało mi się zrobić kurs USG w uroginekologii. Teraz kwestia praktyki w swojej placówce i można działać. Ja naprawdę lubię się uczyć i chyba do śmierci mi tak zostanie. HEHEHE.



W naszej pracy też mieliśmy święta. Była zrzutka na choinkę i co kto miał przyniósł z domu aby ja wystroić. Teraz to jeszcze bardziej miło przychodzić do pracy. W tle świąteczne utwory, a za oknem od czasu do czasu pojawiały płatki sniegu.



W tym roku obiecałam sobie , że choinkę ubiorę już 1 grudnia. No dobra 6 grudnia już ostatecznie. Jednak jak zwykle nie było czasu i ubraliśmy tydzień przed wigilią w niedzielę.


Grudzień to moje urodziny. Ostatnie 40. Za rok o tej porze będzie już 50!!!!! Mężuś zabrał mnie na romantyczną kolację do Smaki Esty w Jaworze , a do pracy zrobiłam pyszny sernik.



Mikołaj przyszedł do naszych pociech i w domu i znalazł ich na świetlicy wiejskiej. Nasza pani sołtys to obrotna babka i super organizuje tego typu imprezy. Dzieci zawsze wracają szczęśliwe i ciągle im mało. Czas szybko biegnie i niedługo znów będzie grudzień.

 

Świąteczny zamek Książ

Już parę razy chciałam pojechać do Zamku Książ na świąteczną wystawę. Jednak nie było okazji, zawsze coś nam wypadło. W tym roku udało się ....