Tu znajdziesz moje życie. Jestem mamą, żoną, pielęgniarką, położną, logopedą. Właścicielką psa Lunki. Moje życie czasami jest trudne, czasami śmieszne. Zapraszam na moje wspomnienia.
Grudzień 2025
Grudzień obfitował w wiele wspaniałych momentów. Oczywiście kolorowe lampki, które są wszechobecne wniosły do mojego życia dużo radości, melancholii i spokoju. No nic nie poradzę ,że kocham ten okres. Jest po prostu magiczny.
Jestem z siebie bardzo zadowolona bo udało mi się zrobić kurs USG w uroginekologii. Teraz kwestia praktyki w swojej placówce i można działać. Ja naprawdę lubię się uczyć i chyba do śmierci mi tak zostanie. HEHEHE.
W naszej pracy też mieliśmy święta. Była zrzutka na choinkę i co kto miał przyniósł z domu aby ja wystroić. Teraz to jeszcze bardziej miło przychodzić do pracy. W tle świąteczne utwory, a za oknem od czasu do czasu pojawiały płatki sniegu.
W tym roku obiecałam sobie , że choinkę ubiorę już 1 grudnia. No dobra 6 grudnia już ostatecznie. Jednak jak zwykle nie było czasu i ubraliśmy tydzień przed wigilią w niedzielę.
Grudzień to moje urodziny. Ostatnie 40. Za rok o tej porze będzie już 50!!!!! Mężuś zabrał mnie na romantyczną kolację do Smaki Esty w Jaworze , a do pracy zrobiłam pyszny sernik.
Mikołaj przyszedł do naszych pociech i w domu i znalazł ich na świetlicy wiejskiej. Nasza pani sołtys to obrotna babka i super organizuje tego typu imprezy. Dzieci zawsze wracają szczęśliwe i ciągle im mało. Czas szybko biegnie i niedługo znów będzie grudzień.
moje wspomnienia
dom na rzepakowym wzgorzu
Jestem pielęgniarką i położną. Niedawno ukończyłam studia logopedyczne. Ciągle się uczę i doszkalam. Kocham dzieci. Mam trójkę adoptowanych dzieciaczków. Córka 11 lat córka 14 i synek w tym roku miałby 17 lat. Zmarł dwa lata temu. To jest mój pamiętnik, wspomnienia, utulenie bólu. Zapraszam do mojego cudownego życia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świąteczny zamek Książ
Już parę razy chciałam pojechać do Zamku Książ na świąteczną wystawę. Jednak nie było okazji, zawsze coś nam wypadło. W tym roku udało się ....
-
DAWNO TEMU.... Mój synek Norbert. 18.01.2008 r w naszym życiu pojawił się On. Małe , słodkie zawiniątko. To spotkanie pozostanie z nami na...
-
Jak w naszym domu pojawiła się panna Zuzanna. Oj to dopiero było. Nasza kruszynka rosła sobie sama samiusieńka. Bardzo był smutny z braku ...
-
13-go każdego miesiąca 13 -go każdego miesiąca przeżywam swoje małe piekło. Tak to mogę nazwać. 13.01.2022 moje życie i szczęście ...
-
Jesień 2022r. Jesień przyszła nie zauważona przeze mnie. Czas mijał. Zawsze czekałam na ten okres. Misiu już wiedział, że matka zacznie świ...
-
Tydzień w naszym domku razem z Sarą obfitował w wiele ciekawych przeżyć. Sama podróż do jej aktualnego miejsca zamieszkania trwała ...
-
LIPIEC 2023 C zas powoli leci. Zmieniają się moje perspektywy. Niby jest dobrze, niby wszystko wraca do stanu normalności. Ale czyżby na pe...
-
Rok 2022 Ostatnio się zastanawiałam jak przeżyłam ostatni rok. Hmmm.... sama nie wierzę ile rzeczy się wydarzyło. Pojawiły się całkiem no...
-
KWIECIEŃ, KWIECIEŃ I PO.... Kwiecień upłynął też w zawrotnym tempie. Urodziny chrześnicy Jarka, które odbyły się w Legnicy w Parku Trampolin...
-
CZAS WAKACJI 2022 Czerwiec obfitował też w chwilę bycia sam na sam z moja połówką. To za sprawa mojego taty, który pozostał na naszych włoś...
-
Niedługo Dzień Mamy. Wpadły mi zdjęcia nasze wspólne z Misiem , które robiliśmy w rzepaku. Mój mały blondasek , uśmiechnięty, z oczami prz...




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz