Wakacje w tym roku nie mogły się odbyć bez pobytu nad naszym morzem. Pojechaliśmy na krótki wypad w sierpniu , zahaczając o święto. Co prawda w tym roku wypadło w sobotę ale miałam kilka dni nadgodzin plus odebrałam za ten dzień i udało się !!!! Nasze morze jest przeurocze, kochane. Pogoda nam dopisywała. Zachody słońca, wieczorne spacery po plaży, kąpiel w morzu. Nie było opcji jak wybrać ponownie Świnoujście.
Ludzi cała chmara. Miasto w ogóle nie śpi. Kawiarnia przy kawiarni. Wszystko zajęte. Stragany z lodami, goframi, burgerami itp. Dobrze , że nie ma tu zbyt dużo tych pierdółek bo moje by tylko naciągały nas na koszty. Za to wieczorne koło młyńskie robiła przynajmniej na mnie wrażenie. Nie odważyłam się co prawda i chyba już nigdy tego nie zrobię , ale fajnie jest popatrzeć jak się kręci i rozświetla się po okolicy.
Lubię to miasto. Jest gdzie wyjść na spacer , nawet z tym naszym psiurem. Jest ogromny park , ścieżki aż na samą plaże wśród lasku, deptaki i miliony kilometrów do przejścia. Co kawałek można zamoczyć się w fontannie , czy tych nawilżaczach, albo usiąść w kawiarni i napić orzeźwiającego koktajlu. Dziewczynki miały raj na ziemi. Non stop chodziły na jakieś tam matczę, lody i gofry. Mieszkaliśmy w hotelu przy , którym była mega kawiarnia ( tam tez mieliśmy posiłki), restauracja i klub. Powiem ,że Restauracja Rondo w Świnoujściu jest mega . Wszystko własnej roboty , pyszne. Lody własna produkcja . Tak samo ciasta. Obsługa przemiła, Bogaty bufet , spa w klimacie Balii i super apartamenty. A przede wszystkim kochają zwierzęta. To dla nas największy plus.
Samochód odstawiliśmy na parking hotelowy i cały pobyt spędziliśmy na nogach. Razem z nami nasza psiapsi. Niestety czasami było to dla niej za daleko i za gorąco więc trzeba było pomóc naszemu czworonożnemu przyjacielowi i nieść ją w torbie do domu. Na plaże chodziliśmy aż na Młyny , czyli do wiatraka , bo tam jest plaża dla zwierząt i mniej ludzi , więcej przestrzeni . No i daleko jest płytko. Luna mogła spokojnie biegać po wodzie co bardzo lubi, a potem wylegiwać się na piasku i obserwować to co dzieje się na plaży.
W naszym hotelu prawie co dziennie odbywały się jakieś dni- specjalne., np. Dzień Proseco. Na dachu hotelu mieliśmy zarezerwowany stolik z muzyką włoską, daniami w stylu Italiano. Na powitanie otrzymaliśmy lampkę Proseco , a potem mogliśmy delektować się różnymi drinkami z dodatkiem tegoż oto trunku. Mi najbardziej smakował Limoncello Spritz.
15 sierpnia poszliśmy się przejść na miasto i trafiliśmy na defiladę oraz koncert w wykonaniu marynarzy. Na prawdę mega przeżycie. Była defilada, pokazy i wiele innych atrakcji. Czas nad morzem to najpiękniejszy czas - zawsze - nie ważne jaka jest pogoda . Ważne z kim się jest i z jakim nastawieniem. Do zobaczenia ....może już niedługo?
Tu znajdziesz moje życie. Jestem mamą, żoną, pielęgniarką, położną, logopedą. Właścicielką psa Lunki. Moje życie czasami jest trudne, czasami śmieszne. Zapraszam na moje wspomnienia.
Wakacje nad naszym polskim morzem
moje wspomnienia
dom na rzepakowym wzgorzu
Jestem pielęgniarką i położną. Niedawno ukończyłam studia logopedyczne. Ciągle się uczę i doszkalam. Kocham dzieci. Mam trójkę adoptowanych dzieciaczków. Córka 11 lat córka 14 i synek w tym roku miałby 17 lat. Zmarł dwa lata temu. To jest mój pamiętnik, wspomnienia, utulenie bólu. Zapraszam do mojego cudownego życia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Spotkanie szkolne po 30 latach
30- lat minęło jak jeden dzień. Udało nam się spotkać nawet dość w dużej grupie, a i nasz wychowawca był z nami czym sprawił nam wielką rado...
-
DAWNO TEMU.... Mój synek Norbert. 18.01.2008 r w naszym życiu pojawił się On. Małe , słodkie zawiniątko. To spotkanie pozostanie z nami na...
-
Jak w naszym domu pojawiła się panna Zuzanna. Oj to dopiero było. Nasza kruszynka rosła sobie sama samiusieńka. Bardzo był smutny z braku ...
-
13-go każdego miesiąca 13 -go każdego miesiąca przeżywam swoje małe piekło. Tak to mogę nazwać. 13.01.2022 moje życie i szczęście ...
-
Jesień 2022r. Jesień przyszła nie zauważona przeze mnie. Czas mijał. Zawsze czekałam na ten okres. Misiu już wiedział, że matka zacznie świ...
-
Tydzień w naszym domku razem z Sarą obfitował w wiele ciekawych przeżyć. Sama podróż do jej aktualnego miejsca zamieszkania trwała ...
-
LIPIEC 2023 C zas powoli leci. Zmieniają się moje perspektywy. Niby jest dobrze, niby wszystko wraca do stanu normalności. Ale czyżby na pe...
-
Rok 2022 Ostatnio się zastanawiałam jak przeżyłam ostatni rok. Hmmm.... sama nie wierzę ile rzeczy się wydarzyło. Pojawiły się całkiem no...
-
KWIECIEŃ, KWIECIEŃ I PO.... Kwiecień upłynął też w zawrotnym tempie. Urodziny chrześnicy Jarka, które odbyły się w Legnicy w Parku Trampolin...
-
Niedługo Dzień Mamy. Wpadły mi zdjęcia nasze wspólne z Misiem , które robiliśmy w rzepaku. Mój mały blondasek , uśmiechnięty, z oczami prz...
-
CZAS WAKACJI 2022 Czerwiec obfitował też w chwilę bycia sam na sam z moja połówką. To za sprawa mojego taty, który pozostał na naszych włoś...




























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz